Monitorowanie zużycia opony za pomocą sensora.

Liczba przeróżnych czujników mających na celu poprawę bezpieczeństwa lub komfortu kierowcy w dzisiejszych samochodach jest już bardzo duża. Być może w niedługim czasie dojdzie kolejny czujnik, który wynaleźli inżynierowie z USA z Uniwersytetu Duke.

Zadaniem nowego czujnika ma być monitorowanie zużycia opon w naszych samochodach w czasie rzeczywistym. Ma być on tani w produkcji, dzięki czemu mógłby on znaleźć szerokie zastosowanie nie tylko w limuzynach klasy premium. Konstrukcja czujnika wykorzystuje metaliczne nanorurki węglowe, które mogą śledzić zmiany w głębokości bieżnika z dokładnością do 99%. Obecnie trwają procedury mające na celu opatentowanie tego wynalazku.

Co istotniejsze, będzie to pierwszy czujnik pobierający informacje z jedynej części samochodu, który ma bezpośredni kontakt z nawierzchnią. Być może będzie to krok do powstawania na jego bazie innych czujników, które poprawią bezpieczeństwo w naszych pojazdach.

Technologia nowego czujnika opiera się na mechanice oddziaływania pół elektrycznych na metaliczne przewody. Rdzeń czujnika jest utworzony przez umieszczenie dwóch małych elektrod przewodzących prąd bardzo blisko siebie. Przy zastosowaniu oscylującego napięcia do jednego przy uziemieniu drugiego otrzymamy pole elektryczne pomiędzy tymi elektrodami. Większość tego pola elektrycznego przechodzi pomiędzy dwiema elektrodami, jednak część tworzy łuk pomiędzy nimi. Materiał znajdujący się ponad elektrodami zakłóca pole obrysowujące, a pomiar tej interferencji poprzez reakcję elektryczną uziemionej elektrody umożliwia określenie materiału jaki pokrywa czujnik.

Oczywiście technologia ma pewne ograniczenia, takie jak np. maksymalna grubość materiału, który może pokrywać czujnik, jednak prowadzone są prace nad tym, aby mimo tych ograniczeń czujnik ten jak najdokładniej informował kierowcę o stopniu zużycia bieżnika na oponie. Co najważniejsze metalowe opasanie w oponach nie zakłóca jego pracy.

Pozyskana technologia może mieć zastosowanie nie tylko w oponach, ale także i w innych podzespołach samochodu podatnych na zużywanie się. Mówimy tutaj chociażby o tarczach i klockach hamulcowych. Zespół badawczy nie chce jednak ograniczać się do zastosowań ogólnomotoryzacyjnych i ma nadzieję na znalezienie także innych zastosowań dla swojego wynalazku. My natomiast trzymamy kciuki za to, aby sensor ten wszedł do seryjnej produkcji, gdyż nadal wielu kierowców zbyt małą uwagę zwraca na grubość bieżnika w oponach swoich aut.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *